Witajcie kochani💓
Dziś pozostaniemy jeszcze w świątecznym klimacie😋 Ja wciąż odkopuje się jeszcze ze świąteczno-zimowych książek 🙊 Poza tym jest jeszcze tak pięknie i zimowo, przynoszę wam recenzję książki ,, Świąteczna Narzeczona" Pani Pauliny Kozłowskiej
Otwierając karty tej książki poznacie między innymi Matyldę prowadzącą mały zakład krawiecki szyjący suknie ślubne, niezwykły, to salon, bo suknie są szyte na miarę, według marzeń oraz nietypowych przyszłych Panien Młodych. Dwóch braci Huberta i Radka Jankes prowadzących wydawnictwo oraz Panią Idalię Monaster, niesamowicie barwną i nieco ekscentryczną pisarkę ze starodawnymi można powiedzieć dziś niemodnymi jakby się początkowo wydawało zasadami moralności.
Pewnego dnia zdarza się, że klientka Matyldy nagle i bez zapowiedzi rezygnuje zamówionej przez siebie sukni ślubnej nie pokrywając za nią kosztów. Twierdzi,że jej narzeczony ją porzucił więc niech on zapłaci za suknie! Zakłopotana Matylda nie bardzo wie co robić, zbiera się w sobie i choć nie potrafi być za bardzo stanowcza ani twarda i asertywna. Postanawia po namyśle, pójść do domniemanego narzeczonego i wyjaśnić całą sprawę i żądać zwrotu pieniędzy za wykonaną specjalnie pod życzenie klientki suknię ale... za proste żeby mogło być prawdziwe co? I właśnie o to chodzi 😛 Kiedy z suknią w rękach wpada do wydawnictwa, aby porozmawiać o zaistniałej sytuacji z niedoszłym mężem, napotyka Panią Idalię Monaster, która bierze ją za narzeczoną wydawcy właśnie....😋 Co wyniknie z tego nieporozumienia? Co podsunie głowa szalonej pisarki? Bardzo poczytnej zresztą. Trzeba jeszcze dodać,że Hubertowi bardzo zależy na podpisaniu z autorką kontraktu,a to nie łatwa sprawa z tak oryginalną osobą jak Pani Idalia 😋Co wymyśli,aby to osiągnąć i jakie będą efekty?
Książka bardzo mi się podobała, ma w sobie smaczny świąteczny klimat, można z pewnością poczuć zapach świąt, cynamonu, pomarańczy, smak wigilijnych potraw,nawet przypomnieć sobie uczucie po wigilijnego przejedzenia czy też szał gorączki świątecznej.😊

![]() |
![]() |
Źródło zdjęć z przepisem: podlasie24.pl
![]() |
Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką i można je zaliczyć do bardzo udanych. Jeśli jednak miałabym się czegoś przyczepić to dla mnie momentami za spokojna książka, moje myśli chwilami odpływały do codziennych spraw. (jest to jednak świąteczna pozycja więc wybaczone😉🎄🎁) Ponadto mam wrażenie, że przez to iż czytałam już pokaźną liczbę książek tego typu, to oczekiwałam po niej więcej, ale mimo wszystko jestem usatysfakcjonowana tym co otrzymałam. A druga sprawa to fakt, że od epilogu oczekiwałam jeszcze jakiegoś nawiązania do głównych bohaterów, a nie do ... tego co tam napisano😋Ogólnie mówiąc te kilka zdań epilogu pasowało dla mnie jak wół do karety.😁Tak się nakręciłam, a tu nagle wiecie ,, yyyy ale o co chodzi? Dlaczego nagle o tym mówimy?" No ale nic to, pamiętajcie, że to tylko moja opinia.Bardzo polecam Wam na odprężenie po ciężkim dniu tą książkę, jeśli macie ochotę na relaks bez stresu i świąteczne klimaty.
Pan Filip Kosior jako lektor wspaniały głos, serio nawet największy gniot smakowałby mi gdyby Pan mi go czytał 😍
Książka została wysłuchana przy pomocy aplikacji BookBeat - Zakup własny Wydawca audiobooka: Lind & Co
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Lektor: Filip Kosior
📚📚📚📚 Spodziewałam się po niej więcej
Książkę w wersji audio możecie znaleźć między innymi na #BookBeat oraz #Storytel Możecie ją kupić także tutaj👇
Dajcie mi proszę znać jakie wy macie odczucia po przeczytaniu lub wysłuchaniu książki. Czy zamierzacie po nią sięgnąć ? No i oczywiście jak wam się podoba recenzja. Podzielcie się ze mną kultywowanymi w Waszych domach świątecznymi tradycjami, zwyczajami chętnie je poznam. Tymczasem życzę Wam zaczytanej niedzieli. ☺❤
By być na bieżąco zaglądajcie na mój fanpage Zaczytana Ola na Facebooku Wpadajcie też na Instagram Zaczytana Ola📚
Recenzja Super.. Może się skuszę, choć już trochę mam dość świątecznych książek. Teraz potrzebuje czegoś innego.
OdpowiedzUsuńW zupełności rozumiem , przed nami jeszcze jedna zimowa powieść przynajmniej, i będzie zmiana klimatu ;-)
UsuńWyjątkowo ciekawa recenzja ❤️ skusilas mnie ❤️
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem bardzo tej powieści ❤️ dla mnie to nowa autorka nic jeszcze jej nie czytałam ❤️
Pozdrawiam ❤️
Polecam❤️ Cieszę się , że udało mi się zachęcić Cię do książki. Wpadnij opowiedzieć o wrażeniach ;-)
UsuńJa już skończyłam sezon książek świątecznych,. więc będzie musiała poczekać do przyszłych świąt
OdpowiedzUsuńRozumiem ;-) Pozdrawiam ❤️
UsuńCzytałam i powiem szczerze, że tak masz sporo racji,ale ja jednak jestem troszkę zawiedziona, tyle szumu wokół tej książki, a ja mam wrażenie że jest taka no lekka i przyjemna, ale na dłużej nie zostanie w mojej pamięci taka jak to powiedzieć pospolita. Niczym szczególnym mnie nie ujęła, choć dobrze się czytało.
OdpowiedzUsuńZdecydowanie się zgadzam , jednak czasem człowiek potrzebuje takiej lektury, po sobie zauważyłam , że im więcej szumu o książce tym bardziej zawartość rozczarowuje.
UsuńSzczerze? Takie czytadełko. Czytałem lepsze. Książka iście świąteczna - klimat wylewał się niemal z każdej strony i to jest to, czego oczekuje się od swiatecznych historii. Ta jest dość krótka, więc czyta się szybko, ale pozostawia pewien niesmak. Czegoś brakuje. Choćby odrobiny pikanterii, choćby trochę pociągu. A tu mamy kilka spotkań i bach! Amor uderzył. Nie czułam tej chemii, tego zauroczenia. Z jego strony może trochę, ale z jej - nic. Nagle spotykają się nieoczekiwanie i... Koniec.
OdpowiedzUsuńNie jest to historia, którą zapamiętam, bo jest tak zwykła, taka odrobinę nijaka.
Zgadza się , bardzo dziękuje , że dzielisz się swoimi odczuciami o książce,
Usuń