Recenzja Zdeptane nadzieje Wioletta Piasecka
„Jedno Wam powiem, dziewczęta. Nieważne, co przyniesie los miłość czy zdradę, dobre życie czy cudzy chleb, kobieta powinna być potrzebna,powinna być użyteczna dla świata.” „Zdeptane nadzieje” Wioletta Piasecka

Jest to
książka, która nie tylko przenosi nas w dramatyczne czasy XIX wieku,
ale również pozwala docenić to, w jakim kraju i jakimi możliwościami czy udogodnieniami żyjemy dziś. Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi mistrzowsko łączyć literacką wrażliwość z rzetelnym przedstawieniem faktów historycznych. Powieść jest wciągająca, nie nudzi,a wrecz zachęca do poznawania kolejnych stron i przeżywania wraz z bohaterkami ich pierwsze drgnienia serca, skrywane miłości czy gorycz porażki i rozczarowania. To historia nadziei i wiary w lepsze jutro, lepszą przyszłość. To powieść pełna emocjonujących przeżyć, trudnych chwilami bolesnych zdarzeń i skłaniająca do wielu życiowych przemyśleń i refleksji.
Czy Józia i Zosia znajdą miłość i szczęście w tych trudnych czasach? Która z sióstr pozna gorycz rozczarowania?Czy znajdą w sobie odwagę i siłę by iść za głosem serca? Jakie przeciwności los postawi na ich drodze?
Co według mnie sprawia, że ta powieść jest wyjątkowa?
Dzięki niej czytelnik może odkryć wiele nieznanych faktów historycznych i spojrzeć na przeszłość z innej perspektywy. Dowiedzieć się wyglądało życie w Krzemieńcu pod carską władzą czy przekonać się jakie były konsekwencje sprzeciwu wobec Imperium Rosyjskiego.
Podsumowując
To nie jest zwykła powieść historyczna, dla mnie to historia, którą się przeżywa. Podczas lektury czułam się, jakbym była jedną z bohaterek, jakbym razem z nimi doświadczała zarówno poczucia radości, szczęścia, bezsilności jak i strachu czy niemocy. Pisarka potrafi w sposób bardzo autentyczny oddać emocje, co zresztą piszę Wam już nie pierwszy raz, w jej książkach emocje niemal się współodczuwa razem z bohaterami. Mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, że robi to tak sugestywnie, że trudno odkleić się od książki. W obliczu tragicznych wydarzeń opisywanych w powieści doceniam, że dziś możemy żyć w kraju wolnym od represji, w miarę bezpiecznym i stabilnym. Jednocześnie uświadomiłam sobie, jak wiele poświęcenia naszych przodków kosztowała nasza historia i ile jeszcze mamy do zrobienia, by ją pielęgnować i sprawiać by dzisiaj o tym pamiętano. Takie naszły mnie refleksje po jej przeczytaniu. Na koniec chciałabym podziękować Wioli Piaseckiej za tę niezwykłą powieść. Za to, że zdobyła się na jej napisanie, za trud włożony w zebranie faktów i za to, że pozwala czytelnikom przenieść się w czasie i zrozumieć historię na poziomie emocji, a nie tylko suchych dat i wydarzeń.
Jeśli lubicie książki z historią w tle, ta jest świetnym wyborem. To lektura, która Was poruszy, wciągnie i zostawi z mnóstwem przemyśleń. Polecam.
Całkiem ciekawe to brzmi chyba się skuszę
OdpowiedzUsuńZapraszam serdecznie więc do lektury :-)
UsuńZachęcam serdecznie
OdpowiedzUsuńHa! Choć raz przeczytałam pierwsza od Agi😁 bardzo mi się spodobała, ale nie lubię kiedy wydawca wymusza na autorze rozbicie powieści na części dla zysku. Mimo to z pewnością sięgnę po kolejne części.
OdpowiedzUsuńEdyta
UsuńTutaj muszę powiedzieć , że wydawca absolutnie nikogo nie zmusza , trylogia jest marzeniem autorki i piszę ją na własne życzenie :-)
Usuń