sierpnia 30, 2023

Noc spadających gwiazd Marta Nowik

Miłość wcale nie musi oznaczać rozstania i pożegnania. Jest też miłość, która trwa i zostaje przy nas na zawsze.

 „Noc spadających gwiazd Marta Nowik

Witam Was serdecznie🤗🥰

Dziś mam dla Was moi drodzy czytelnicy, kolejną najnowszą powieść spod pióra Marty NowikNoc spadających gwiazd”. Chciałabym podzielić się z Wami swoimi odczuciami na temat tej książki. Powiem Wam Kochani, że bardzo trudno było mi ubrać w słowa wszystkie moje myśli dotyczące tej recenzji, ponieważ autorka powieści jest bardzo sympatyczna, natomiast książka wypadła bardzo słabo w moim odczuciu. Szkoda, bo historia miała potencjał, tak bardzo na nią czekałam, liczyłam i nie czegoś takiego się spodziewałam sięgając po nią... O tym opowiem Wam później, najpierw chciałabym przybliżyć wam nieco bohaterów i ich historie. Tak więc, chwytajcie coś do picia, ulubione przekąski i ruszamy!

Noc spadających gwiazd, to barwna opowieść osadzona w spokojnym miasteczku Zalesiany, gdzie codzienne życie toczy się w leniwym spokojnym rytmie. Dwie przyjaciółki Aleksandra i Natalia, stanowią serce tej opowieści, a ich nierozerwalne więzi i wyjątkowa przyjaźń zostaną poddane próbie, w trakcie jednej niezapomnianej  dla  obu dziewczyn nocy.

Opowieść rozpoczyna się od wyjątkowego wieczoru, który przybrał wyjątkowo ekscytujący charakter. Dla każdej z nich to wydarzenie okazuje się być źródłem nieoczekiwanych zdarzeń i problemów, które zakłócą spokojne dotychczas życie miasteczka. Wkrótce po tych wydarzeniach ulice Zalesian zostają obklejone kontrowersyjnymi billboardami przedstawiającymi tańczącą Olę w odważnej kreacji. Co jednak bardziej intrygujące, pojawia się również nowa tajemnica, a towarzysząca jej zagadka – ciąża Natalii. Kto jest ojcem? I dlaczego Natalia niczego nie pamięta?

Natalia podejmuje decyzję o wyjeździe z miasteczka i oddaniu swojego dziecka do adopcji, aby uniknąć niepotrzebnych plotek i osądów. Tymczasem Aleksandra przeżywa swoją własną tajemniczą przygodę, nawiązując kontakt z intrygującym tajemniczym adoratorem, którego poznała na niezapomnianej imprezie. Jednak, to tylko wierzchołek góry lodowej, a los szykuje dla obu kobiet kolejne niesamowite przeżycia niebezpieczeństwa, których skomplikowana sieć zagrożeń stopniowo się odkrywa wraz z kolejnymi stronami lektury. Co ciekawego czeka dziewczyny? Jakie tajemnice odkryją? Kogo poznają w wyniku życiowych zawirowań i co szykuje dla nich los? Czy karty które wyciągnie będą szczęśliwe czy wręcz przeciwnie? Jakie tajemnice niebezpieczeństwa i niespodziewane wrażenia je czekają? Na te i inne pytania szukajcie  dla nich szczęśliwe? odpowiedzi szukajcie w książce. Czy ja poleciła bym Wam tę książkę? Zdecydujcie sami. Moich oczekiwań nie spełniła😓 Jestem świadoma tego, że pod postem mogą znaleźć się komentarze broniące powieści lub takie, które nie będą zgadzały się z moją opinią. Jednak ja zawsze stawiam na szczerość. Staram się żeby moje uwagi,miały swoje uzasadnienie, a nie krytyka bez powodu. Jest to konstruktywna krytyka. Już wam tłumaczę, dlaczego książka mi się nie podoba. Trzeba też zwrócić uwagę na fakt, że jeśli to pierwsza autorki, którą przeczytacie możecie nie zwrócić uwagi na to co mi rzuciło się w oczy.

Pierwsza sprawa: w książce autorka porusza zbyt wiele wątków, które czasami sobą zaskakują na zasadzie: „dlaczego nagle o tym mowa i po co? Co to ma wspólnego z resztą...”  co gorsza nie wyjaśnia się to w miarę zbliżania się do finału. 

Druga sprawa: Mamy zbyt dużo wątków na raz, tak wiecie, od czapy i bez kleju. Tutaj miłość, tu nagle jakaś nieznajoma Ukrainka z ulicy staje się niesamowicie ważna dla jednej z bohaterek, momentami można odnieść wrażenie, że staje się ważniejsza od tej przyjaciółki, którą zna od lat. Za chwilę jesteśmy nagle w obliczu wojny na Ukrainie i nagle jakiś człowiek tam ginie. (dla mnie zbyt słabo określony kim jest dla kogo) Potem znowu przenosimy się do Poznania, gdzie wyjechała Natalia, by oddać dziecko do adopcji. Autorka przedstawia nam miasto jako niebezpieczne i pełne zagrożeń, co w moim odczuciu momentami jest  aż nazbyt komiczne. Chwilę potem stajemy się świadkami porwania i handlu ludźmi. Te wszystkie zdarzenia na raz nie smakowały mi zbyt dobrze, a książka straciła na swoim realizmie i autentyczności. Tutaj też brakuje dla mnie kilka słów wyjaśnienia, choćby w epilogu.

Trzecia sprawa należy tu jeszcze dodać, że jest to moje trzecie spotkanie z piórem autorki, bo może ktoś z Was jest tu po raz pierwszy. [recenzja ➡️„Marzenia spełniają się jesienią”  recenzja ➡️„Kiedy czasu już dla nas nie będzie”]

Na podstawie poprzednich doświadczeń czuję, że pewne sytuacje i zdarzenia są przedstawiane, ba! przepisane żywcem z poprzednich powieści. Bohaterowie tylko znajdują się w innych sceneriach i okolicznościach, ale śmiało mogę porównywać ich do siebie.

Podsumowując

Książka ma spory potencjał, fabuła zapowiada się bardzo dobrze, a sama autorka chce nam przekazać wiele ważnych, potrzebnych i zapomnianych dzisiaj wartości. Postacie są ciepłe i dość przemyślane. Możemy zaobserwować piękną przyjaźń, ta relacja jest mi szczególnie bliska, bo jak wiece moja przyjaźń również jest wyjątkowa, więc takie rzeczy nie tylko w książkach, choć coś takiego nie zdarza się często. 😉 Możemy obserwować walkę jednego z bohaterów, jest to walka o samego siebie. Książka świetnie ukazuję jak trudno jest walczyć z własnymi słabościami, udowadnia, że nic co osiągniemy nie jest Nam dane na zawsze i aby żyć w zgodzie ze sobą wciąż musimy pracować nad sobą i codziennie walczyć o siebie. 

Pisarka chce poruszyć wiele ważnych tematów, takich jak handel ludźmi, wojna na Ukrainie czy walka z alkoholizmem. Co z tego wyszło? Przekonajcie się sami.
📚📚 Słabiutka 

Pamiętajcie jednak, że wszystko co tutaj czytacie to wyłącznie moja osobista opinia, a wy możecie mieć zupełnie odmienną.


Książka została przeczytana przy pomocy aplikacji Legimi - Zakup własny  
Wydawnictwo: Wydawnictwo Novae Res    


Książkę możecie znaleźć między innymi na #Legimi oraz #Woblink Możecie ją kupić także tutaj👇

 


Zachęcam do dzielenia się swoimi wrażeniami po przeczytaniu książki, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w komentarzu. 
PS. Dajcie mi znać w komentarzach czy znacie już tę powieść? A jeśli, to jakie macie odczucia co do tej historii i czy w ogóle książka jest w waszych planach? Znikam do swoich obowiązków, a Wam życzę miłej końcówki wakacji,regenerujcie się jeszcze jeśli możecie, najlepiej z książką/ebookiem/audiobookiem w ręku ☺♡
 

By być na bieżąco zaglądajcie na mój fanpage Zaczytana Ola na Facebooku 

 Wpadajcie też na Instagram Zaczytana Ola📚

18 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa, jak ją odbiorę tę książkę. Kiedyś ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie napisz jak wrażenia a i zresztą przyjdę do Ciebie i przeczytam :-) ❤️

      Usuń
  2. Książka w ogólnym rozrachunku nawet mi się podobała, ale też miałam wrażenie, że niektóre wątki są od czapy, tak aby albo książkę zapełnić, albo coś miała w zamyśle i się pogubiła. Mam na myśli tajemniczą Ukrainkę, nagłe przeniesienie do bombardowanego ukraińskiego miasta i ten handel ludźmi - jak zając z kapelusza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym co napisałaś , tak jak powiedziałam książka ma potencjał tylko … No właśnie Ps dziękuje za te słowa ❤️

      Usuń
  3. Czytałam i zgadzam straszny chaos w tym wszystkim, autorka chyba miała jakiś zamysł i pogubiła się.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie napisana recenzja

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś tak powiem Ci i bez waszej recenzji nie mam chęci po to sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja kuzynka zachwyciła się tą książką i mi poleciła,a ja mam takie "meh ale kur.. o co chodzi?" Takie to niepozbierane jak wersja robocza...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie nie nie i nie. Chaos chaos i jeszcze raz chaos. Nie polubiłam stylu autorki,a czytałam wszystkie jej książki i wydały mi męczące pisane na siłę i chaotyczne, niepozbierane.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zgadzam się z tymi opiniami .
    Książka jest napisana lekkim piórem, płynnie. Jej wielowątkowość to jej atut.
    Polecam 👍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie ma co polecać lub nie. I tak w ostatecznym rozrachunki każdy czytelnik wyrabia sobie własną opinie i albo ją wyrazi albo zachowa dla siebie . Pozdrawiam anonim . Jeśli tak chwali warto byłoby się podpisać :-)

      Usuń
    2. Dzisiaj skończyłam Noc spadających gwiazd, chciałam wyrobić sobie swoje zdanie, dlatego też recenzję czytam dopiero teraz, żeby się nie sugerować. Szczerze mówiąc jakoś mi tam nie zagrało, autorka miała może jakiś pomysł, ale się zamotała, za dużo srok na raz, chociaż historia miała potencjał na coś ciekawego.

      Usuń
  9. Marek faceci też lubią czytać!14 września, 2023 08:35

    Przeczytałem i muszę przyznać szczerze,że nie podoba mi się w jaki sposób autorka ukazuje męskich bohaterów z punktu widzenia faceta. Ten Karol niby taki zauroczony,a jednak zaborczy, drugi z kolei sam nie do końca wiedział co chce. Generalnie te postacie wszystkie takie nijakie płaskie, stereotypowe i niestety bardzo podobne do bohaterów z poprzednich książek autorki, z którymi też się średnio polubiłem. Wszystkie książki na jeden schemat, tylko inaczej nazwani, inna problematyka słabo poruszona czuć,że tylko liźnięcie tematu, a schemat ten sam. Tyle w temacie z męskiego punktu widzenia. ;) Dobrego dnia!:))

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o tej recenzji? Napisz proszę w komentarzu

Copyright © ❤️Zaczytana Ola📚 , Blogger