Cześć! Tu Zaczytana Ola
– miłośniczka książek, kotów i ciepłych historii, które zostają z nami na długo. Na co dzień poruszam się na wózku, ale to właśnie książki dają mi największą swobodę – przenoszą mnie tam, gdzie tylko zapragnę.

Na blogu znajdziesz szczere opinie, książkowe inspiracje, trochę codzienności i ciepła.

Rozgość się. Może znajdziesz tutaj coś, co również odmieni Twoją czytelniczą drogę.


Warto przeczytać

8/07
2026

RECENZJA - Przyjaciólki z wirtalnego podwórka - lato Wanda Siubiela


,,Niektóre maski są zbyt doskonałe, by dostrzec prawdziwą twarz kryjącą się pod nimi."
Grafika prezentująca książkę
Autor/autorka     WANDA SIUBIELA
Wydawnictwo GAJA
Liczba stron 416

Dzień dobry, kochani.

Dziś mam dla Was kilka słów o książce Wandy Siubieli „Przyjaciółki z wirtualnego podwórka. Lato”, którą mam przyjemność objąć patronatem medialnym.

To historia Zofii i jej przyjaciółki Beatki. Dziewczyny łączy wirtualna znajomość, ale pewnego dnia Beata znika bez śladu, zostawiając po sobie jedynie wskazówki, dziennik oraz pendrive. To właśnie te ślady wciągają Zofię w zagadkę, której początki prowadzą przez wielkopolskie Kępno, a później także w stronę dalekiego, pełnego neonów Tokio.

W centrum tej historii jest tajemnica zniknięcia Beatki. Zofia próbuje dowiedzieć się, co naprawdę stało się z jej przyjaciółką. Im głębiej wchodzi w tę sprawę, tym więcej pojawia się pytań, niepewności i podejrzeń. W pewnym momencie można wręcz poczuć jej narastający lęk — taki niemal paniczny strach o to, czy Beatce stało się coś złego. Zofia zaczyna bać się coraz bardziej, podejrzewać kolejne osoby i zastanawiać się, komu właściwie może zaufać.

Autorka wplata w fabułę również elementy związane z nowoczesnymi technologiami, internetem, wirtualnymi relacjami oraz japońską rzeczywistością. Pojawia się Tokio, Fontanna Siedmiu Życzeń, tajemnicze tropy, sekrety, układy i ludzie, którzy nie zawsze są tymi, za kogo się podają. To wszystko sprawia, że sama historia ma potencjał na wciągającą, pełną napięcia opowieść o przyjaźni, odwadze i poszukiwaniu prawdy

Moje krótkie podsumowanie

Muszę jednak uczciwie napisać, że mimo ciekawego pomysłu, lektura okazała się dla mnie bardzo wymagająca. Książka ma potencjał, ale sposób prowadzenia fabuły momentami mocno mnie męczył. Miałam wrażenie chaosu, zapętlenia i rozwleczenia niektórych wątków. Były fragmenty, przez które trudno było mi przejść płynnie, bo historia zamiast nabierać tempa, chwilami jakby zatrzymywała się i krążyła wokół tych samych emocji oraz wydarzeń.

Nie chcę odbierać tej książce jej pomysłu, bo sama zagadka zniknięcia Beatki, tajemnicze wskazówki i podróż tropami prawdy mogą zaciekawić. Jednak wykonanie nie do końca trafiło w mój czytelniczy gust. Przyznam szczerze, że ta lektura mnie zmęczyła i nie była dla mnie tak angażująca, jak mogłaby być przy tak intrygującym zamyśle.

Czy Zofia odnajdzie Beatkę?
Kto stoi za jej zniknięciem?
I czy prawda okaże się łatwa do udźwignięcia?

Tego musicie dowiedzieć się już sami.

Czy polecam? Powiedziałabym, że to książka raczej dla wytrwałych czytelników, którzy lubią historie z tajemnicą, wirtualnymi relacjami, technologicznymi ciekawostkami i dalekim, japońskim tłem. Jeśli czujecie, że ta fabuła może Was zaciekawić, sięgnijcie po nią i sprawdźcie, czy odbierzecie ją podobnie jak ja, czy może odnajdziecie w niej coś, co mnie tym razem umknęło.

Jak zawsze jestem bardzo ciekawa Waszych opinii.
Czy lubicie książki, w których pojawia się motyw zaginięcia, śledztwa i przyjaźni przeniesionej do świata internetu?

★★
Moja ocena: 2/5
Dziękuje autorce za egzemplarz książki samo wydanie jest dość ciekawe jednak dla mnie to niestety typowy obraz przerostu formy naad treścią.

Zaczytana Ola

Komentarze

  1. Gratulacje z okazji patronatu. Sama przeczytałam już tę książkę i muszę przyznać, że na mnie zrobiła bardzo dobre wrażenie. To ciekawe, jak różnie możemy odbierać tę samą historię. Mnie ten specyficzny, nieco niespieszny klimat i krążenie wokół emocji Zofii mocno wciągnęły, a motyw Tokio oraz wirtualnych sekretów dodał całości świetnego klimatu. Rozumiem jednak Twoje odczucia, bo fabuła faktycznie wymaga skupienia i ma swój własny, unikalny rytm. Twoja recenzja na pewno pomoże innym czytelnikom odpowiednio nastawić się na tę lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję, 😀

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuje , nie jest to łatwe zwłaszcza że jest to patronat . Jednak uczciwe.

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuje , że jesteś , zostaw proszę komentarz. Twoja opinia ma dla mnie wielkie znaczenie.